Zbliża się majówka, czas oderwać się od krzesła i wyjść na zewnątrz. Jeśli posiadacie którykolwiek z tabletów internetowych Nokii nie musicie się martwić, że zadniebacie tymsamym swój blogerski ‘obowiązek’.

Do zainstalowania WordPy podchodziłem kilkukrotnie, ale dopiero śliczna pogoda zmotywowała mnie odpowiednio silnie, aby przetestować ten program. WordPy to -w skrócie - program pozwalający na blogowanie bez użwania webowego edytora, w trybie offline. Obsłguje Wordpressa, Bloggera i Livejournal.

Zaawansowane opcje graficzne

WordPy pozwala nam na znacznie więcjej niż tylko wygodną edycję tekstu wpisu. Możemy zintegrować go z naszym kontem na Flickrze lub Picassie  i bez problemowo dodawać nowe zdjęcia do naszego albumu, a następnie wstawiać je do aktualnie popełnianego wpisu. Pozwala też na dodawnie plików bezpośrednio z pamięci naszego tabletu.

WordPy

Niestety brakuje możliwości dodwania podpisów do zdjęć, pozostaje nam ewentualnie wklepywanie znaczników z palca

Przy dodawniu zdjęcia bezpośdernio z tabletu, mamy do dyspozycji dość pokaźną paletę narzędzi do ich edycji.

A co z tekstem?

WordPy oferuje pełną funkcjonalność webowego edytora na naszym blogu, możemy dość swobodnie formatować tekst, choć niestety WordPy nie posiada edytora WYSWIG. Ponadto pozwala nam, dodawać tagi i kategorie wpisu, publikować, zapisywać jako kopie robocze, dodawać posty do harmonogramu publikacji… Jednym słowem wszystko czego bloger w terenie potrzebuje ;)

WordPy

Czy to wygodne?

Cały powyższy wpis napisałem na swojej Nokii n800 z podłączoną zewnętrzną klawiaturą siedząc w ogrodzie, delektując się pięknem wioseno-letniej przyrody. Przy krótkich wpisach, nawet bez zewnętrznej klawiatury (szczególnie na  n810 która posiada wbudowaną klawiaturę ) WordPy może byś genialnym kompanem blogera, szczególnie jako platforma do zapisywania swoich pomysłów w terenie. Jednak praca przy dłuższych wpisaćh jest dość uciążliwa, choćdby ze wzgędu na niewielką rozdzielczość Nokii.

Formatowanie obrazów i całego wpisu bywa dość kłopotliwe i tu niestety funkcjonalnośc webowego edytora wygrywa.

Moim zdaniem na wielką uwagę zasługuje fakt, że można cały wpis włącznie z wstawianiem obrazów itd przygotować offline, i następnie tylko wysłać na nasz serwer, gdy już będzie gotowy.  Myślę, że warto mu dać szansę :)